ďťż

KOSTKA BRUKOWA - TOTALNA PORAŻKA jak to naprawić !!!!! ???





kasilas - 03-12-2009 21:41
Witam szanownych budowniczych

Jakieś 2 lata temu firma z Torunia ułożyła mi kostkę brukową. Po jakimś czasie kostka w niektórych miejscach się zapadła tak gdzie stały samochody. Dzwoniłem składałem reklamację nic. Pismo do firmy, że jeśli w ciągu 14 dni nie zostanie kostka naprawiona informuję wszystkie możliwe organizacje :). Przyjechali coś tam zrobili ......
Minęło znowu troszkę czasu i przyszło lato 2009 padały troszkę deszcze i co i moja kostka wygląda tak:

http://images44.fotosik.pl/234/91b9e022135fd65fmed.jpg
http://images45.fotosik.pl/235/c51d1cf90f5d1d50med.jpg
http://images39.fotosik.pl/230/13086e6346435bcd.jpg
http://images45.fotosik.pl/235/fe01856ace6a3e4fmed.jpg

To po niezbyt wielkim deszczu i tak woda sobie stoi jakiś czas !!!
Zadzwoniłem "zawezwałem" szanowną ekipę do poprawienia. Telefon jeden drugi trzeci minęły 2 miesiące i się zjawili i naprawili tak:

http://images46.fotosik.pl/233/679821a8dfad9d61med.jpg
http://images48.fotosik.pl/234/b33b9a6dd74b0a9dmed.jpg
http://images50.fotosik.pl/234/889c792e6abcb0b2med.jpg
http://images50.fotosik.pl/234/a0dae9b93847ee11med.jpg
http://images44.fotosik.pl/234/4602e4067956e4b2med.jpg

Moje pytanie brzmi więc w ten oto sposób:

Jak powinienem postąpić żeby na firmie wymóc naprawę źle ułożonej kostki ??
Czy może mi to wykonać inna firma a ja mogę domagać się od poprzedniego wykonawcy (łącznie z drogą sądową) zwrotu kosztów ??

Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i instrukcje.

Dodam jeszcze, że był inny Pan który zajmuje się układaniem kostki obejrzał toto załamał ręce i stwierdził, że to należałoby zrobić od nowa !!!. W ostateczności trzeba by przełożyć około 90 m2 kostki !!!!! Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





Barbossa - 03-12-2009 21:45
i co Ci w tym nie pasuje?
a zdania innego pana nie będę komentował, skoro może zarobić...



mariankossy - 03-12-2009 21:52
:o :o
ŁŁŁŁooooo matko polko !!! tragedyja !!!!
Widze że żle , drenaż połóż i ogrzewanie :roll: 8)

A na drugi raz pamiętać trzeba , że nie wolno jezdzić po tym samochodami.



adi_ - 03-12-2009 22:13
no zerwac i polozyc od nowa tak ale nie 90 m2 tylko tam gdzie sie zapadlo no oki troszke wiecej zeby jakos to polaczyc pozdrawiam Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





kasilas - 04-12-2009 07:26

i co Ci w tym nie pasuje?
a zdania innego pana nie będę komentował, skoro może zarobić...
Barbarossa sorki ten tytuł najlepszy to pewnie masz za to że siedzisz i piszesz a nie za rzeczowe rady :))
To nie miało być lodowisko a raczej kostka do chodzenia :)



Barbossa - 04-12-2009 08:19

i co Ci w tym nie pasuje?
a zdania innego pana nie będę komentował, skoro może zarobić...
Barbarossa sorki ten tytuł najlepszy to pewnie masz za to że siedzisz i piszesz a nie za rzeczowe rady :))
To nie miało być lodowisko a raczej kostka do chodzenia :) potrafisz odpowiedzieć na pytanie, czy przerasta to Ciebie?,
co jest możliwe, bo nawet nicka nie potrafisz właściwie odczytać



zbigmor - 04-12-2009 08:27
Też jestem ciekawy co po tej ostatniej poprawce jest nie tak bo na zdjęciach widać tylko różnice w kolorze, a zakładając, że użyli tej samej kostki to albo zdjęcie przekłamuje, albo niedługo wygląd się wyrówna.



kasilas - 04-12-2009 08:42

Też jestem ciekawy co po tej ostatniej poprawce jest nie tak bo na zdjęciach widać tylko różnice w kolorze, a zakładając, że użyli tej samej kostki to albo zdjęcie przekłamuje, albo niedługo wygląd się wyrówna. Generalnie nic nie zostało poprawione dziura jak była tak jest z tym że doszło jeszcze ukruszenie kilku kostek. Nie było ostatnio u mnie deszczu więc nie mogę pokazać "jeziorek" po "poprawce"



Barbossa - 04-12-2009 09:04

Generalnie nic nie zostało poprawione dziura jak była tak jest z tym że doszło jeszcze ukruszenie kilku kostek. Nie było ostatnio u mnie deszczu więc nie mogę pokazać "jeziorek" po "poprawce" a, nie możesz
ale przecież to jasne, że jest źle

a ukruszenie kilku kostek to po prostu skandal !
no i ta nieuzupełniona fuga, totalny dramat, pisz do Strassburga

przy okazji, masz tego projekt?



kasilas - 04-12-2009 09:20

Generalnie nic nie zostało poprawione dziura jak była tak jest z tym że doszło jeszcze ukruszenie kilku kostek. Nie było ostatnio u mnie deszczu więc nie mogę pokazać "jeziorek" po "poprawce" a, nie możesz
ale przecież to jasne, że jest źle

a ukruszenie kilku kostek to po prostu skandal !
no i ta nieuzupełniona fuga, totalny dramat, pisz do Strassburga

przy okazji, masz tego projekt? Dzięki Barbossa za pomoc :) Twoje rady jak zwykle są bardzo "przydatne". Wolałbym jednak żebyś nie zabierał głosu w sprawach na których się nie znasz. A jeśli dla ciebie ta kostka jest ułożona OK i normalne jest że po deszczu tworzą się jeziorka (na nowo przecież jeszcze ułożonej kostce) to tylko Ci życzyć w przyszłości samych takich wykonawców.



bladyy78 - 04-12-2009 09:21
Na tych zdjęciach widzę tylko że są szczeliny miedzy kostką i trzeba je dosypać piachem. Co jeszcze jest tam niepoprawne zawsze na początku będzie różnica pomiędzy starym ułożeniem a nowym. Żeby tego nie było widać trzeba by było wszystko układać od nowa.



mikolayi - 04-12-2009 09:22
z wierzchu wyglada ok.
a co pod spodem to nie wiem
Barbossa pyta czy masz projekt - masz czy nie masz ?



kasilas - 04-12-2009 09:27

z wierzchu wyglada ok.
a co pod spodem to nie wiem
Barbossa pyta czy masz projekt - masz czy nie masz ?
Projektu kostki ?? Nie mam mój "pseudofachowiec" nic takiego mi nie robił



mikolayi - 04-12-2009 09:37
o projekt to powinienieś zadbać Ty a nie wykonawca

zapadło się bo:

źle wykonana podbudowa,
źle zastabilizowany/nie zastabilizowany grunt

co masz pod tą kostką
i jaki masz grunt pod tym czymś co masz pod kostką
nie masz projektu więc zrobli jak uważali, ze bedize dobrze

na krawędziach woda stoi bo nie ma dokąd odpłynąć



kasilas - 04-12-2009 09:46

o projekt to powinienieś zadbać Ty a nie wykonawca

zapadło się bo:

źle wykonana podbudowa,
źle zastabilizowany/nie zastabilizowany grunt

co masz pod tą kostką
i jaki masz grunt pod tym czymś co masz pod kostką
nie masz projektu więc zrobli jak uważali, ze bedize dobrze

na krawędziach woda stoi bo nie ma dokąd odpłynąć
Projekt był ale razem z projektem domu i tam było wszystko opisane.
Chyba są jakieś normy wg których kostkę się układa, np min. podsypka itp.
Zauważ że woda nie stoj tylko na krawędziach ale w wielu innych miejscach.
Pod kostką sypali piasek z cementem. A jeśli chodzi o sam grunt to żwirek.

"Zrobili jak uważali, że będzie dobrze" - ale chyba nie jest dobrze skoro stoi woda ??

Jaki tok postępowania Ty byś przyjął gdybyś miał w ten sposób ułożoną kostkę przed domkiem ?? (ja myślę żeby zaprosić Inspektora nadzoru, który mi to oceni opisze i razem ze zdjęciami wystosuje pismo do Pana wykonawcy z terminem np. 7 dni na wykonanie naprawy)



mikolayi - 04-12-2009 09:52
OK
jeśli tylko to jest pod kostką i piaskiem z cementem i jeżdżą po tym samochody - to NOK

skoro coś takiego pod ruch pojazdów przyjął projektant domu to ciągaj jego na początek. Jeśli w projekcie jest inaczej to ganiaj wykonawcę dalej - chyba że odebrałeś mu prace wykonane niezgodnie z projektem.

Ogólnie mizeria - jesli na wszytko masz umowy to mozna ciagać sie po sądach. Ale od tego są tu inni specjaliści, ja się na tym nie znam



kasilas - 04-12-2009 10:27

OK
jeśli tylko to jest pod kostką i piaskiem z cementem i jeżdżą po tym samochody - to NOK

skoro coś takiego pod ruch pojazdów przyjął projektant domu to ciągaj jego na początek. Jeśli w projekcie jest inaczej to ganiaj wykonawcę dalej - chyba że odebrałeś mu prace wykonane niezgodnie z projektem.

Ogólnie mizeria - jesli na wszytko masz umowy to mozna ciagać sie po sądach. Ale od tego są tu inni specjaliści, ja się na tym nie znam
Dzięki za pomoc.

Najśmieszniejsze jest to że najwięcej dziur i nierówności jest tam gdzie żaden pojazd nigdy nie dojechał :(



pietrekzbronami - 04-12-2009 15:32

Generalnie nic nie zostało poprawione dziura jak była tak jest z tym że doszło jeszcze ukruszenie kilku kostek. Nie było ostatnio u mnie deszczu więc nie mogę pokazać "jeziorek" po "poprawce" a, nie możesz
ale przecież to jasne, że jest źle

a ukruszenie kilku kostek to po prostu skandal !
no i ta nieuzupełniona fuga, totalny dramat, pisz do Strassburga

przy okazji, masz tego projekt? Człowieku nie wiem za co oddali Ci tytuł? Porażka...



kasilas - 04-12-2009 16:59

Generalnie nic nie zostało poprawione dziura jak była tak jest z tym że doszło jeszcze ukruszenie kilku kostek. Nie było ostatnio u mnie deszczu więc nie mogę pokazać "jeziorek" po "poprawce" a, nie możesz
ale przecież to jasne, że jest źle

a ukruszenie kilku kostek to po prostu skandal !
no i ta nieuzupełniona fuga, totalny dramat, pisz do Strassburga

przy okazji, masz tego projekt? Człowieku nie wiem za co oddali Ci tytuł? Porażka... Niestety Piotrek też jestem załamany. Wychodzi na to że kostka jest ułożona OK a jakiś upierdliwy klient nie wiadomo czego chce. Jeziorka !!! przecież mam gratis lodowisko jak zamarźnie !! Wykruszone kostki przecież to "normalka". Zagłębienia po kilka cm na 2 metrach to też normalka wg. doradzcy muratora.

Barboraza czy jak mu tam co on tu robi, stracę zaufanie do tych "doradców" z muratora !!!!



freetask - 04-12-2009 17:25

Generalnie nic nie zostało poprawione dziura jak była tak jest z tym że doszło jeszcze ukruszenie kilku kostek. Nie było ostatnio u mnie deszczu więc nie mogę pokazać "jeziorek" po "poprawce" a, nie możesz
ale przecież to jasne, że jest źle

a ukruszenie kilku kostek to po prostu skandal !
no i ta nieuzupełniona fuga, totalny dramat, pisz do Strassburga

przy okazji, masz tego projekt? Człowieku nie wiem za co oddali Ci tytuł? Porażka... Niestety Piotrek też jestem załamany. Wychodzi na to że kostka jest ułożona OK a jakiś upierdliwy klient nie wiadomo czego chce. Jeziorka !!! przecież mam gratis lodowisko jak zamarźnie !! Wykruszone kostki przecież to "normalka". Zagłębienia po kilka cm na 2 metrach to też normalka wg. doradzcy muratora.

Barboraza czy jak mu tam co on tu robi, stracę zaufanie do tych "doradców" z muratora !!!! ludzie, czytajcie ze zrozumieniem,
kasilas, wklejasz zdjęcia przed naprawą - zalane, po naprawie - bez kałuż, o co Ci chodzi? W myślach Ci mają czytać? kilka postów dalej dopiero wyjaśniasz, że dziury nadal są - nie masz tylko zdjęć po deszczu...
ja też czasem nie rozumiem o co chodzi Barbossie, ale doceń, że ktoś się zainteresował Twoim problemem, przecież po to tu piszesz, żeby ludzie komentowali, prosisz o radę, a potem na nich z pazurami wyskakujesz... i jeszcze nicka przekręcasz...



sSiwy12 - 04-12-2009 18:11

.....Po jakimś czasie kostka w niektórych miejscach się zapadła tak gdzie stały samochody....
Najśmieszniejsze jest to że najwięcej dziur i nierówności jest tam gdzie żaden pojazd nigdy nie dojechał :( I inne dotyczące „stojącej” wody przed i po naprawie.

Nie piszesz spójnie, a potem masz pretensje.
I nie chodzi mi o „wytyk”, tylko pewien fakt – tu nie ma on właściwie znaczenia, no może za wyjątkiem prawidłowego zrozumienia „o co autorowi chodzi”.
Ale może to mieć znaczenie (brak spójności) przy ewentualnym „sporze procesowym” z wykonawcą.



Browar - 04-12-2009 18:24

ja też czasem nie rozumiem o co chodzi Barbossie, ale doceń, że ktoś się zainteresował Twoim problemem, przecież po to tu piszesz, żeby ludzie komentowali, prosisz o radę, a potem na nich z pazurami wyskakujesz... i jeszcze nicka przekręcasz... No... ja też tu zajrzałem czyli zainteresowałem się, nie?
To teraz doceń to! ... i nie marudź! :-?

A Barbossy to nikt nie rozumie - nawet redakcję skołował tak, że raz mu dają tytuł, potem odbierają... i znowu dają :roll:

Ale żeby od razu taka agresja? Zamiast docenić, że zajrzał ? że sobie po swojemu napisał? Docenić trzeba a nie z agresją!

Jak to mówił ojciec dajrektor Siać trzeba! Siać siać siać!

:lol:



jareko - 04-12-2009 18:27

....mówił ojciec dajrektor Siać trzeba! Siać siać siać! :lol: Ojciec Dyrektor? A nie jest to przypadkiem cytata z 4 pancernych i sabaki?



sSiwy12 - 04-12-2009 18:31

Ojciec Dyrektor? A nie jest to przypadkiem cytata z 4 pancernych i sabaki? W takim przypadku + krowa :oops:



kasilas - 04-12-2009 18:40

.....Po jakimś czasie kostka w niektórych miejscach się zapadła tak gdzie stały samochody....
Najśmieszniejsze jest to że najwięcej dziur i nierówności jest tam gdzie żaden pojazd nigdy nie dojechał :( I inne dotyczące „stojącej” wody przed i po naprawie.

Nie piszesz spójnie, a potem masz pretensje.
I nie chodzi mi o „wytyk”, tylko pewien fakt – tu nie ma on właściwie znaczenia, no może za wyjątkiem prawidłowego zrozumienia „o co autorowi chodzi”.
Ale może to mieć znaczenie (brak spójności) przy ewentualnym „sporze procesowym” z wykonawcą. Fakt. Może i nie piszę spójnie ale na załączonych obrazkach widać niejako całość. Oczywiście sSiwy12 dziękuję za zainteresowanie i zwrócenie uwagi. Ten pościk ma również na celu "zdyskryminowanie firmy" która mi ten bubel wykonała a tutaj dla wszystkich z Torunia i okolic podaję dane"wykonawcy":

"Brukmar" Usługi Budowlane Marcin Gołębiewski



freetask - 04-12-2009 18:40

ja też czasem nie rozumiem o co chodzi Barbossie, ale doceń, że ktoś się zainteresował Twoim problemem, przecież po to tu piszesz, żeby ludzie komentowali, prosisz o radę, a potem na nich z pazurami wyskakujesz... i jeszcze nicka przekręcasz... No... ja też tu zajrzałem czyli zainteresowałem się, nie?
To teraz doceń to! ... i nie marudź! :-? no dobra, "docenić" to może nie jest do końca odpowiednie słowo, ale akurat przecież rzeczowo pytali (Barbossa i zbigmor) "w czym problem?" i wtedy dopiero coś się wyjaśniło... To problem autora, że przedstawia problem tak jakby nie było problemu i rzuca się na prawo i lewo... A po pytaniu o projekt pojawiły się złośliwości, skąd? To problem inwestora jeśli miał projekt, a ekipie go nie dał... Jak mu trawnik zasypali żwirkiem i ułożyli na tym kostkę to się teraz zapada...

edit: a tak przy okazji, Ty nie zainteresowałeś się problemem, tylko tak naprawdę offtopem, który się tu pojawił :-)



kasilas - 04-12-2009 19:38

ja też czasem nie rozumiem o co chodzi Barbossie, ale doceń, że ktoś się zainteresował Twoim problemem, przecież po to tu piszesz, żeby ludzie komentowali, prosisz o radę, a potem na nich z pazurami wyskakujesz... i jeszcze nicka przekręcasz... No... ja też tu zajrzałem czyli zainteresowałem się, nie?
To teraz doceń to! ... i nie marudź! :-? no dobra, "docenić" to może nie jest do końca odpowiednie słowo, ale akurat przecież rzeczowo pytali (Barbossa i zbigmor) "w czym problem?" i wtedy dopiero coś się wyjaśniło... To problem autora, że przedstawia problem tak jakby nie było problemu i rzuca się na prawo i lewo... A po pytaniu o projekt pojawiły się złośliwości, skąd? To problem inwestora jeśli miał projekt, a ekipie go nie dał... Jak mu trawnik zasypali żwirkiem i ułożyli na tym kostkę to się teraz zapada...

edit: a tak przy okazji, Ty nie zainteresowałeś się problemem, tylko tak naprawdę offtopem, który się tu pojawił :-)
Pisałem do "fachowców" a ci od razu jeśli tacy byli zobaczyli by problem. Widać to gołym okiem na zdjęciach. Tutaj słowa są zbędne !!! Popatrz na swoją kostkę i popatrz na kostkę na zdjęciach a zrozumiesz !!!!



kasilas - 04-12-2009 20:19

ja też czasem nie rozumiem o co chodzi Barbossie, ale doceń, że ktoś się zainteresował Twoim problemem, przecież po to tu piszesz, żeby ludzie komentowali, prosisz o radę, a potem na nich z pazurami wyskakujesz... i jeszcze nicka przekręcasz... No... ja też tu zajrzałem czyli zainteresowałem się, nie?
To teraz doceń to! ... i nie marudź! :-? no dobra, "docenić" to może nie jest do końca odpowiednie słowo, ale akurat przecież rzeczowo pytali (Barbossa i zbigmor) "w czym problem?" i wtedy dopiero coś się wyjaśniło... To problem autora, że przedstawia problem tak jakby nie było problemu i rzuca się na prawo i lewo... A po pytaniu o projekt pojawiły się złośliwości, skąd? To problem inwestora jeśli miał projekt, a ekipie go nie dał... Jak mu trawnik zasypali żwirkiem i ułożyli na tym kostkę to się teraz zapada...

edit: a tak przy okazji, Ty nie zainteresowałeś się problemem, tylko tak naprawdę offtopem, który się tu pojawił :-) No i jeszcze jedna sprawa !!
Pewnie reprezentujesz tych wspaniałych "wykonawców" którzy nigdy nie są winni a winni są inwestorzy :). Projekt otrzymali razem z pozwoleniem na budowę. Nie co dzień buduję domki, minęło 2 lata więc mogłem nie zrozumieć pytania. Bo np. jesli chodzi o nawadnianie robił mi to ktoś inny i zrobił projekt oddzielnie, tego w pozwoleniu nie było więc pamiętam !!

I jeszcze raz podkreślam tylko ktoś tak ślepu jak Barbapapa może nie dostrzec że kostka jest połozona beznadziejnie żeby nie powiedzieć do dup..... :)).

Ale nie w tym rzecz zastanawiam się teraz jak to naprawić i nie wydać znów kilku tysięcy złotych.



kasilas - 04-12-2009 20:19

ja też czasem nie rozumiem o co chodzi Barbossie, ale doceń, że ktoś się zainteresował Twoim problemem, przecież po to tu piszesz, żeby ludzie komentowali, prosisz o radę, a potem na nich z pazurami wyskakujesz... i jeszcze nicka przekręcasz... No... ja też tu zajrzałem czyli zainteresowałem się, nie?
To teraz doceń to! ... i nie marudź! :-? no dobra, "docenić" to może nie jest do końca odpowiednie słowo, ale akurat przecież rzeczowo pytali (Barbossa i zbigmor) "w czym problem?" i wtedy dopiero coś się wyjaśniło... To problem autora, że przedstawia problem tak jakby nie było problemu i rzuca się na prawo i lewo... A po pytaniu o projekt pojawiły się złośliwości, skąd? To problem inwestora jeśli miał projekt, a ekipie go nie dał... Jak mu trawnik zasypali żwirkiem i ułożyli na tym kostkę to się teraz zapada...

edit: a tak przy okazji, Ty nie zainteresowałeś się problemem, tylko tak naprawdę offtopem, który się tu pojawił :-) No i jeszcze jedna sprawa !!
Pewnie reprezentujesz tych wspaniałych "wykonawców" którzy nigdy nie są winni a winni są inwestorzy :). Projekt otrzymali razem z pozwoleniem na budowę. Nie co dzień buduję domki, minęło 2 lata więc mogłem nie zrozumieć pytania. Bo np. jesli chodzi o nawadnianie robił mi to ktoś inny i zrobił projekt oddzielnie, tego w pozwoleniu nie było więc pamiętam !!

I jeszcze raz podkreślam tylko ktoś tak ślepu jak Barbapapa może nie dostrzec że kostka jest połozona beznadziejnie żeby nie powiedzieć do dup..... :)).

Ale nie w tym rzecz zastanawiam się teraz jak to naprawić i nie wydać znów kilku tysięcy złotych.



kasilas - 04-12-2009 21:00
no dobra, "docenić" to może nie jest do końca odpowiednie słowo, ale akurat przecież rzeczowo pytali (Barbossa i zbigmor) "w czym problem?"

to jest rzeczowe pytanie ???

"i co Ci w tym nie pasuje?
a zdania innego pana nie będę komentował, skoro może zarobić..."

freetask być lepiej się nie wypowiadał.

Zadałem pytanie a tu BUCH pierwsza odpowiedź BARBAPAPY powyżej. Człowieku jeśli to ma być rzeczowe pytanie to ja już nie wiem czy to ja nie jestem normalny i się czepiam czy jednak ktoś inny .......................................????



jajmar - 04-12-2009 21:27

to ja nie jestem normalny i się czepiam ładnie ujołeś swój problem

Co do kostki woda żeby spływała to trawnik powinien byc niżej niż kostka u Ciebie wygląda że jest na odwrót więc chyba nie ma się co dziwić że powstają kałuże.



daggulka - 04-12-2009 21:28

to ja nie jestem normalny i się czepiam ładnie ujołeś swój problem

Co do kostki woda żeby spływała to trawnik powinien byc niżej niż kostka u Ciebie wygląda że jest na odwrót więc chyba nie ma się co dziwić że powstają kałuże. zgadzam się z obydwoma powyższymi stwierdzeniami ....



kasilas - 04-12-2009 21:30

to ja nie jestem normalny i się czepiam ładnie ujołeś swój problem

Co do kostki woda żeby spływała to trawnik powinien byc niżej niż kostka u Ciebie wygląda że jest na odwrót więc chyba nie ma się co dziwić że powstają kałuże. Trawnik nie jest wyżej - tam rośnie trawa która ma około 5 cm :) to tylko złudzenie :( - niestety.
Woda nie spływa bo są dołki :(



freetask - 04-12-2009 21:50

Pewnie reprezentujesz tych wspaniałych "wykonawców" którzy nigdy nie są winni a winni są inwestorzy :) aż się uśmiechnąłem pod nosem :-) jeśli masz wątpliwości czy jestem wykonawcą czy tzw. inwestorem to zajrzyj do mojego profilu i postów, najlepiej tych od których zaczynałem... dobre :-) wykonawca :-D
nie żebym odżegnywał się od wykonawców (choć też mnie dużo nerwów kosztowali, znów: zajrzyj do moich postów, jeśli chcesz wiedzieć dlaczego), po prostu wyobraziłem sobie wykonawcę, który z moimi problemami pomocy na forum szuka :-)


freetask być lepiej się nie wypowiadał. OK, nawet mi się już odechciało, przynajmniej w Twoim wątku.



kasilas - 04-12-2009 23:01

Pewnie reprezentujesz tych wspaniałych "wykonawców" którzy nigdy nie są winni a winni są inwestorzy :) aż się uśmiechnąłem pod nosem :-) jeśli masz wątpliwości czy jestem wykonawcą czy tzw. inwestorem to zajrzyj do mojego profilu i postów, najlepiej tych od których zaczynałem... dobre :-) wykonawca :-D
nie żebym odżegnywał się od wykonawców (choć też mnie dużo nerwów kosztowali, znów: zajrzyj do moich postów, jeśli chcesz wiedzieć dlaczego), po prostu wyobraziłem sobie wykonawcę, który z moimi problemami pomocy na forum szuka :-)


freetask być lepiej się nie wypowiadał. OK, nawet mi się już odechciało, przynajmniej w Twoim wątku.
No tak ale Barbapapa wg. ciebie rzeczywiście pomaga. I tak naprawdę wpier.... się na samym początku i zamiast mi w czymkolwiek pomóc zrobił z tego wątku licytację jak to super położyli kostkę a durny inwestor przyjął i potem wymaga.

Dodam od razu, że po ułożeniu kostka wyglądała równo.

A jeszcze jedna sprawa co ma do tego projekt ??? czy kolego barbapapa myslisz że projekt wszystko załatwia ???. Przyjąłem bo jak miałem sprawdzić czy jest zrobione równo ??? Powinienem wyciągać kostkę i mierzyć grubość podsypki ????



daggulka - 04-12-2009 23:12
no i po co się buldoczysz , człowieku ....

czujesz sie pokrzywdzony , uważasz że robota jest spartolona?
to po co tutaj dupe zawracasz ? co myślisz? że ludzie machną różdżką i się samo naprawi?
skoro spierniczenie roboty jest do dla Ciebie tak ewidentne i chcesz to zmienić - to zostaje jak już wcześniej wspomniano zrycie całości i położenie jeszcze raz przez inną firmę , tudzież pukanie do firmy która w Twoim mniemaniu spartoliła robotę i egzekwowanie położenia jeszcze raz ... bo miejscowe naprawy nic nie dają .... i o tym ludzie Ci tu napisali ....

i nad czym tu cholera więcej debatować?
chcesz iść do sądu ? a idź ... nikt Cię nie trzyma ....
bo chyba do tego tu dążysz ....



Browar - 04-12-2009 23:24
No i teraz masz stary przeje..ne bo wkur...eś daggulke :o Na
Twoim miejscu to juz bym rył tą kostkę... :lol:

ps.

Ale jedno musisz przyznać - zainteresowanie wątkiem masz pierwsza klasa! :wink:



jajmar - 04-12-2009 23:54


Trawnik nie jest wyżej - tam rośnie trawa która ma około 5 cm :) to tylko złudzenie :( - niestety.
Tak a świstak siedzi i zawija te sreberka............

Człowieku spuść troche pary z czajnika, dlaczego atakujesz i próbujesz obrażac tych co probowlai doradzić ? To tylko kostka na domiar złego całkie nie najorzej położona.....chyba.



pietrekzbronami - 05-12-2009 07:47
Człowiek normalnie po ludzku zapytał czy ma dobrze położoną kostkę czy nie. Według niego jest źle. Chciał porad ludzi którzy się choć trochę ZNAJĄ w tym temacie, a tu Najlepsi Doradcy muszą włożyć swoje przysłowiowe trzy grosze do dyskusji, tylko cholercia po co? Po to żeby nabić sobie postów? Nie znasz się w temacie- nie wypowiadaj się, nie denerwuj Forumowiczów którzy chcą się czegoś dowiedzieć.

Tytuł Najlepszego do czegoś ZOBOWIĄZUJE!!!



daggulka - 05-12-2009 09:26

Barbarossa sorki ten tytuł najlepszy to pewnie masz za to że siedzisz i piszesz a nie za rzeczowe rady :)) to jest hasło kasilas od którego zaczęła się cała niesmaczna rozmowa .... bo jak wiemy akcja rodzi reakcję .....

kasilas zaczął od jakichś dsziwnych osobistych wycieczek :o ... nikt na forum tego nie lubi - a ja wręcz nienawidze ...
właśnie tez mi sie ciśnienie podniosło z rana , bo mi ktoś zarzucił w innym wewontku że jak potrafię rozpalić w piecu to pewnie mam męża pantoflarza ... :evil:
takie prywatne osobiste wycieczki to dziecinada z braku argumentów ... i za każdym razem tępie i tepić będe czy to chodzi o mnie czy o kogoś innego ....

a w temacie :
kasilas dostał odpowiedzi i dostał tez pytania na które nie odpowiada rzeczowo - nie wiem dlaczego ....czy odpowiedź na pytanie :" co Ci w tym nie pasuje konkretnie" to jest jakas nie wiem ... ujma? :o
tudzież nawiązując do dalszej wypowiedzi Barbossy - normalne , że jak fachowiec ogląda robotę po kims to zawsze uzna za spartolone bądź znajdzie wady wykonawcze - a jak jeszcze jest szansa zarobku to rece bedzie widowiskowo załamywał i z pół godziny .... :-?

ponadto coś mi tu się nie zgadza - bo patrząc na ten trawnik przy kostce wcale mi sie nie wydaje żeby on było jakoś extra niżej niż kostka ...
http://images39.fotosik.pl/230/13086e6346435bcd.jpg



daggulka - 05-12-2009 09:30


Tytuł Najlepszego do czegoś ZOBOWIĄZUJE!!!
zapewne do tego , żeby z szarmanckim uśmiechem na twarzy uważając na zasady savoir vivre oraz żeby broń boszszszzz nikogo nie urazić podać jak na tacy odpowiedź gotową bazując jedynie na domniemaniach i podać diagnozę prawidłową oraz 1500 sposobów na natychmiastowe rozwiązanie problemu wyręczając tym samym autora wątku od bólu logicznego myślenia i obiektywnego trzeźwym okiem spojrzenia na swoją sprawę .... :-?



TomiAyomi - 05-12-2009 09:32
sporo tej kostki, może gdzieniegdzie by się przydało liniowe odwodnienie,
chociaż teraz to by się wiązało z małą demolką.



Marzenka11 - 05-12-2009 09:39
No aż się musiałam zalogować jak to poczytałam, noramalnie nie wierze, że jest to forum w którym doradza się w sprawach budowalnych. Czy te zdjęcia nie wystarczają aby zrozumieć o co chodzi , z tą kotką? Nie jestem fachowcem , ani doradcą a gołym okiem widać , że jest to źle zrobione i już. Tak podchodząc do sprawy pokazujemy pseudofachowcom , że są bezkarni i mogą sobie dalej partolić i marnować nasze pieniądze. Tylko po co to forum jest, nie rozumiem ,wyskakujecie na autora postu , a to wy na niego naskoczyliście, normalnie żenada. Jak nie umiecie doradzić to po co się odzywacie.



daggulka - 05-12-2009 09:54
Marzenka11 - gwoli scisłości - nie naskoczyliśmy , tylko poprosiliśmy o dokładniejsze informacje na co autor naskoczył na Barbossę jakimiś osobistymi wycieczkami i od tego się zaczęło .... :roll:

a że robota spartolona?
może i spartolona , ale :

- autor wątku nie pokazał nam zdjęć "po poprawkach" ... nawet nie zadał sobie trudu żeby szlauchem polać kostke i zobaczyć czy kałuże nadal są tylko wziął za pewnik , że bez zmian ...

- nie podał żadnych konkretnych informacji w pierwszym wpisie ... oprócz zdjęć .... z których nie wynika co jest pod spodem co mogłoby wskazywać na powód zaistniałej sytuacji ... wszystko trza było wyciągnąć z niego zadając pytania które On opacznie rozumiał bądź potraktował jako atak na siebie ...

- już w pierwszym wpisie widze dążenie do rozwiązania sprawy przez sąd ... odebrałam ten wątek nie jako prośbe o poradę tylko jako "przestrogę dla innych " oraz gorzkie żale ... co się sprawdziło , bo podał w końcu dokładne dane firmy która usługę wykonała ... może nawet miał nadzieje, że po tym wątku na FM firma zapuka do drzwi z przeprosinami :wink:



kasilas - 05-12-2009 10:25

Marzenka11 - gwoli scisłości - nie naskoczyliśmy , tylko poprosiliśmy o dokładniejsze informacje na co autor naskoczył na Barbossę jakimiś osobistymi wycieczkami i od tego się zaczęło .... :roll:

a że robota spartolona?
może i spartolona , ale :

- autor wątku nie pokazał nam zdjęć "po poprawkach" ... nawet nie zadał sobie trudu żeby szlauchem polać kostke i zobaczyć czy kałuże nadal są tylko wziął za pewnik , że bez zmian ...

- nie podał żadnych konkretnych informacji w pierwszym wpisie ... oprócz zdjęć .... z których nie wynika co jest pod spodem co mogłoby wskazywać na powód zaistniałej sytuacji ... wszystko trza było wyciągnąć z niego zadając pytania które On opacznie rozumiał bądź potraktował jako atak na siebie ...

- już w pierwszym wpisie widze dążenie do rozwiązania sprawy przez sąd ... odebrałam ten wątek nie jako prośbe o poradę tylko jako "przestrogę dla innych " oraz gorzkie żale ... co się sprawdziło , bo podał w końcu dokładne dane firmy która usługę wykonała ... może nawet miał nadzieje, że po tym wątku na FM firma zapuka do drzwi z przeprosinami :wink:

Dzięki wszystkim za zabranie głosu.
Miałem już tutaj nie pisać, bo ze strony "DORADZCÓW" forum nie ma co liczyć na jakąkolwiek rzeczową pomoc ale czytając posty niejakiej "dargulki" nie wytrzymałem !!!

Po pierwsze dragulka to Barbossa zadał idiotyczne pierwsze pytania w jakim celu ??? chciał mnie ośmieszyć czy chciał sobie nabić licznik ??

Po drugie - jaki sens jest polewać szlauchem jak wystarczy spojrzeć na tę kostkę i widać doły gołym okiem !!!!! Jeśli na dodatek przyłoży się poziomice czy coś podobnego to już nawet można określić jakie duże są te dołki !!!!

Tak naprawdę to już mi się nie chce nawet na Twoje brednie odpowiadać.

Czas który poświęcasz na ośmieszanie mnie lepiej przeznaczyłabyś na rzeczową odpowiedź bądź też np. przeczytała sobie jakąś książkę.

Dokładne dane firmy ?? Tak licząc również na to że ktoś z Torunia i okolic być może na tę firmę trafi i być może przeczyta ten wątek - a dzięki temu uniknie podobnych problemów .

Podsumowując:
Myślę, że skoro Barbossa i dragonka napisali, że kostka jest ok - to jak najbardziej mnie do tego przekonali i daje sobie już spokój z jakąkolwiek naprawą.
Można więc wątek uznać za zamknięty.



daggulka - 05-12-2009 10:29
pokaż mi jedno zdanie w którym napisałam, że kostka jest wykonana ok ....



jajmar - 05-12-2009 10:39

Człowiek normalnie po ludzku zapytał czy ma dobrze położoną kostkę czy nie. Według niego jest źle. Chciał porad ludzi którzy się choć trochę ZNAJĄ w tym temacie, a tu Najlepsi Doradcy muszą włożyć swoje przysłowiowe trzy grosze do dyskusji, tylko cholercia po co?

Tytuł Najlepszego do czegoś ZOBOWIĄZUJE!!!
Widzisz tytuł może i zobowiązuje, ale Ty podobnie jak autor wątku nie szukasz opini ludzi bezstronnych tylko potwierdzenia swoich opini. Wg Ciebie jak ktos napisze "mam żle zrobione" to całe forum ma mu przyklasnąć i powiedzieć masz źle zrobione? Czy właściwym jest dopytac o szczegóły i wtedy opniować ? Forum to nie jest kółko wzajemnej adoracji.

W moijej opni i jak widze nie tylko mojej ma złe wysokości trawnika w stusunku do kostki co powoduje że woda stoi i stać będzie.
A jak kostka sie zapadła to wystrarczy przyłozyc łate i wszystko widać. Nie trzeba czekać do deszczu aby cokolwiek komukolwiek udowodnic.



kasilas - 05-12-2009 10:40

pokaż mi jedno zdanie w którym napisałam, że kostka jest wykonana ok .... Jest OK :) wielkie dzięki dragonka - nawet trawnik jest wyżej niż kostka (chociaż pisałem że tak nie jest) - no ale dragonka siedzi i pisze i pisze i pisze !!!!.

Jesteś rzeczywiście pożyteczna :) bronisz Barrosę bo to przecież też doradcca ?? :)

Dragonka życzę dalszych sukcesów na forum muratora :) myślę, że niejednemu inwestorowi możesz pomóc :) JESZCZE RAZ WIELKIE DZIĘKI !!



sSiwy12 - 05-12-2009 10:42
Całkiem z boku i bez emocji.

Ja rozumiem, rozgoryczenie, złość itp. emocje, które zafundował nam KTOŚ za nasze ciężko zarobione pieniądze.

KTOŚ i wcale nie jest to jednoznaczne, że wykonawca tego „dzieła”.

Były osoby, które chciały tego dociec, ale zrezygnowały po agresywnych i niespójnych wpisach poszkodowanego.

W czym sprawa – w projekcie, który jest tu decydujący.

Bo jeśli wykonawca nie był jednocześnie autorem projektu, a praca została wykonana zgodnie z projektem, to nie on ponosi odpowiedzialność za to, że ktoś coś źle wyliczył i w związku z tym powstają „dziury” pod naciskiem stojącego samochodu.
Takie będzie orzeczenie każdego sądu.

I odpierając „pewny atak” – jeśli murarz ma napisane w projekcie, że kąt ma mieć 98 stopni, to jego „zasranym” obowiązkiem jest wykonanie takiego właśnie kąta. Jeśli był to błąd projektanta, to winę za to (bo miał być kąt 90 stopni) nie ponosi murarz, tylko pospołu kierownik budowy i projektant.

Konkludując. Podstawowe jest to czy projekt był „dobry” i czy wykonawca wykonał podjazd zgodnie z projektem, bo kostka sama z siebie raczej nie zapada się.



daggulka - 05-12-2009 10:43
kasilas ... wiesz co?
no nie ma sensu z Tobą gadac w ogóle ...

zadałam Ci proste pytanie tak jak inni wcześniej .... odpowiedzi nie uzyskałam tylko stek jakichś wycieczek osobistych na temat mojego tytułu ....
co Ty masz ? fobie jakąś ? weź poproś Redakcje to też Ci nadadzą ... :roll:



kasilas - 05-12-2009 10:46

Człowiek normalnie po ludzku zapytał czy ma dobrze położoną kostkę czy nie. Według niego jest źle. Chciał porad ludzi którzy się choć trochę ZNAJĄ w tym temacie, a tu Najlepsi Doradcy muszą włożyć swoje przysłowiowe trzy grosze do dyskusji, tylko cholercia po co?

Tytuł Najlepszego do czegoś ZOBOWIĄZUJE!!!
Widzisz tytuł może i zobowiązuje, ale Ty podobnie jak autor wątku nie szukasz opini ludzi bezstronnych tylko potwierdzenia swoich opini. Wg Ciebie jak ktos napisze "mam żle zrobione" to całe forum ma mu przyklasnąć i powiedzieć masz źle zrobione? Czy właściwym jest dopytac o szczegóły i wtedy opniować ? Forum to nie jest kółko wzajemnej adoracji.

W moijej opni i jak widze nie tylko mojej ma złe wysokości trawnika w stusunku do kostki co powoduje że woda stoi i stać będzie.
A jak kostka sie zapadła to wystrarczy przyłozyc łate i wszystko widać. Nie trzeba czekać do deszczu aby cokolwiek komukolwiek udowodnic.
Jarmar

Niektóre rzeczy są oczywiste. I gdyby było równo poprawione to bym tego tutaj nie pisał.
Trawnik wyżej ?? BOŻE ręce mi opadają - trawnik to jest "trawa" - trawę żeby było widać musi urosnąć a gdy urośnie to ma "pewną wysokość" i np trawnik na zdjęciu ma około 5-6 cm wysokości. Ten trawnik rośnie na czymś takim co się nazywa "ziemia". Ziemia ZAPEWNIAM CIĘ nie jest usypana WYŻEJ niż kostka.

No niestety dołki są też w tych miejscach gdzie do trawnika jest jakieś 3-4 m.
Myślisz że pisałbym tutaj że jest OK gdyby rzeczywiście to zostało naprawione ??

Ludzie NAPRAWDĘ DAJMY SOBIE JUŻ SPOKÓJ z tym wątkiem.

Może ktoś mi powie jak go można usunąć ???



daggulka - 05-12-2009 10:51
nie usuwać ... bo po co? dowody zbrodni chcesz zatrzeć? :lol:

sSiwy12 - a odnosnie projektu już Barbossa wcześniej pytał, ale został zignorowany ... a sam temat projektu też według autora wewontku bazując na wcześniejszych wypowiedziach nie jest aż tak ważny ... :wink:
no nieważne ... :roll:



kasilas - 05-12-2009 10:59

nie usuwać ... bo po co? dowody zbrodni chcesz zatrzeć? :lol:

sSiwy12 - a odnosnie projektu już Barbossa wcześniej pytał, ale został zignorowany ... a sam temat projektu też według autora wewontku bazując na wcześniejszych wypowiedziach nie jest aż tak ważny ... :wink:
no nieważne ... :roll:
dagulka - a jakie ma znaczenie teraz projekt. Projekt był na pewno właściwy i był wykonany przez pracownię "KRAJOBRAZY" z Wrocławia (razem z projektem domu) - ale co z tego że był właściwy skoro firma zapewne i tak po swojemu robiła, miałem za nimi chodzić i sprawdzać z głębokościomierzem czy w danej chwili dobrze jest wykonana podsypka ??

Możesz mi wytłumaczyć jakie ma znaczenie teraz projekt ??



kasilas - 05-12-2009 11:00
[quote="daggulka"]nie usuwać ... bo po co? dowody zbrodni chcesz zatrzeć? :lol:

a chciałbym go usunąć dlatego, że cała dyskusja idzie zupełnie w niepotrzebnym kierunku i niepotrzebnie tylko zaśmieca forum muratora !!



daggulka - 05-12-2009 11:08
przeczytaj co sSiwy12 Ci powyżej napisał .... znaczenie ma wielkie ...

a firma? czy miałeś chodzić za nimi i sprawdzać z linijką? może gdybys tak zrobił to nie mialbyś teraz tych problemów które masz :roll:

jak mnie dom budowali to projekt miałam przestudiowany w jednym paluszku i zaglądałam i dopytywałam jesli coś mi sie nie zgadzało z moją wiedzą ... oczywiiście nie upierdliwie , tylko ujmę to tak , że byłam uprzejmie zainteresowana ... :wink:
pewnie gdybym miała kostkę - to też bym kontrolowała ... i przy każdej innej robocie ...
to się nazywa ograniczone zaufanie do wykonawcy ... :wink:

kasilas ... nie życzę Ci źle - życze żebyś rozwiązał problemy w najlepszy z możliwych sposób ... niepotrzebnie sie napiąłes od początku ... a potem to juz poszszsszzło ....
czasem trza na light wrzucic i więcej się uprzejmościa zdziała ... :wink:



kasilas - 05-12-2009 11:09
Jeszcze raz napiszę o co mi chodzi.

Firma która tę kostkę układała poprawiała mi ją już dwa razy !!. Nieskutecznie !! - czy mogę liczyć na to że ta firma kolejny raz zrobi to lepiej ??

Czy jednak powinienem znaleźć kogoś bardziej obeznanego w sprawie i ten ktoś mi to zrobi dobrze.

Poprosiłem brukarzy, którzy słyną w okolicy z solidności. Przyszli obejrzeli pomierzyli i stwierdzili, że:
- woda niema prawa stać na kostce nawet przy ulewnych deszczach i żeby mój bruk doprowadzić do właściwego stanu trzeba przełożyć min. 90 m2 kostki.

Przełożenie tej kostki będzie kosztować (jeśli wykona to inna ekipa). Kto ma za to zatem zapłacić ??. Ja jako inwestor ?? czy firma która to spartoliła ??
W jaki sposób mogę wyegzekwować moje roszczenia względem firmy, która tak mi ułożyła kostkę ??



adiqq - 05-12-2009 11:14
skoro projekt jest własciwy, a niewłasciwe wykonanie, to sprawa jest czysta i klarowna - winny jest wykonawca i jego trzeba pociągnąc do odpowiedzialnosci - zreszta takie wypowiedzi juz padły. Pewnie sprawa oprze się o sąd...skoro wykonawca nie chce poprawic...a osobiste wycieczki to temat na inny wątek :wink:



sSiwy12 - 05-12-2009 11:14

Możesz mi wytłumaczyć jakie ma znaczenie teraz projekt ?? Jeśli chcesz wyegzekwować naprawę tej fuszerki od wykonawcy - to kluczowe.

Jeśli wykonawca otrzymał ten projekt i miał wykonać wg. niego - to kluczowe.

Jeśli wykonawca nie otrzymał tego projektu i wykonywał „na podstawie własnego doświadczenia” – jest bez znaczenia.

Są to podstawowe informacje, które poprzednicy starali się uzyskać od Ciebie, aby doradzić najlepszy tok postępowania.

Olałeś to jednak - bez urazy.

Dopisek:

Tak się składa, że osoby które o to pytały, zawodowo zajmują się właśnie takimi sprawami.
Chciały pomóc – niestety Ty tego nie zauważyłeś.



jajmar - 05-12-2009 11:14

dagulka - a jakie ma znaczenie teraz projekt. Projekt był na pewno właściwy i był wykonany przez pracownię "KRAJOBRAZY" z Wrocławia (razem z projektem domu) - ale co z tego że był właściwy skoro firma zapewne i tak po swojemu robiła, miałem za nimi chodzić i sprawdzać z głębokościomierzem czy w danej chwili dobrze jest wykonana podsypka ??
A dałeś ten projekt wykonawcy ?
Warstwy powinny byc dobrane do obciążenia jakie będzie na tej kostce.
Kolejne warswty powinny być solidnie ubite. Takie ubicie też można sprawdzać (geolog) ale to wszystko kosztuje i na budowie przy domku nikt tego nie robi. Jak sie sam na tym nie znasz powinieneś wynająć kogos niezależnego od wykonawcy do pilnowania/sprawdzania. Teraz piszesz coś o sądzie. Jak nie masz np protokołu przekaznia projektu to jak udowodnisz wykonawcy że widział jak to ma byc zrobione? Wykonawca powie ze klient mu nie dał projektu i sam musiał "projektowac" warstwy za co mu nie zapłaciłes.
Masz papiery idź do sądu, masz wszystko na gębe to chyba nie powalczysz.
Szukasz opni o kostce weż np swojego kierownika budowy niech to oglądnie, opnia nowego wykonawcy nie jest wiarygodna. On liczy na robotę.



daggulka - 05-12-2009 11:15


Firma która tę kostkę układała poprawiała mi ją już dwa razy !!. Nieskutecznie !! - czy mogę liczyć na to że ta firma kolejny raz zrobi to lepiej ??
jeśli poprawiali dwa razy i nadal nie spełnia Twoich oczekiwań - to nie liczyłabym na to , że po raz trzeci , czwarty czy piąty bedzie ok czyli tak jak chcesz ....

co do kwestii egzekwowania - nie znam się , niech sie inni wypowiedzą ...



siggi&alka - 05-12-2009 12:17

Poprosiłem brukarzy, którzy słyną w okolicy z solidności. Przyszli obejrzeli pomierzyli i stwierdzili, że:
- woda niema prawa stać na kostce nawet przy ulewnych deszczach i żeby mój bruk doprowadzić do właściwego stanu trzeba przełożyć min. 90 m2 kostki.

Przełożenie tej kostki będzie kosztować (jeśli wykona to inna ekipa). Kto ma za to zatem zapłacić ??. Ja jako inwestor ?? czy firma która to spartoliła ??
W jaki sposób mogę wyegzekwować moje roszczenia względem firmy, która tak mi ułożyła kostkę ??
widzisz, i tu jest pies pogrzebany. oczekujesz od firmy która nawet za drugim razem nie potrafi poprawić błedu zeby zrobiła to za pierwszym razem na medal. Masz fakture? masz gwarancję. Idz sie sądzić co na pewno potrwa a do czasu wyroku wszystkie koszty bedziesz musiał ponosić Ty. Jako wykonawca, dam sobie uciąć głowe, ze w poszukiwaniu wykonawcy kierowałes sie głównie ceną. Przecież skoro masz solidnych fachowców w okolicy mogłeś ich wziąć w ciemno skoro z tej solidnosci słyną. Woda na kostce stac nie może tak jak i nie moga byc krzywe sciany albo niezgadzające sie fugi w łazience. Ale ci solidni byli za drodzy a partacze stosują dumpingowe ceny byle tylko dorwac zlecenie. Wykonawca jedzie, robi pomiar potem wieczorami pisze ofertę a i tak bierzesz sobie kogos co ci zrobi to za tysiąc mniej 8) . A potem sa takie telefony: http://w838.wrzuta.pl/audio/5xoNTEd7zHT/fffff5d4
pozdrawiam wszystkich którzy wystawiaja oferty na get up i szukajfachowca pl :)



kasilas - 05-12-2009 14:02
Jeszcze raz dzięki za uwagi.

Projekt oczywiście dałem wykonawcy :) kostki podobnie jak i dla murarza :).

A co do właściwego dobory pod obciążenie widać na zdjęciach że prawie na całej powierzchni stoi woda nie tylko tam gdzie jeżdżą samochody.

W poniedziałek Panowie przychodzą naprawiać :).

Może ktoś podpowie na co powinienem zwrócić uwagę żeby już ich nie wypuścić bez porządnej naprawy ??



kasilas - 05-12-2009 14:21

Poprosiłem brukarzy, którzy słyną w okolicy z solidności. Przyszli obejrzeli pomierzyli i stwierdzili, że:
- woda niema prawa stać na kostce nawet przy ulewnych deszczach i żeby mój bruk doprowadzić do właściwego stanu trzeba przełożyć min. 90 m2 kostki.

Przełożenie tej kostki będzie kosztować (jeśli wykona to inna ekipa). Kto ma za to zatem zapłacić ??. Ja jako inwestor ?? czy firma która to spartoliła ??
W jaki sposób mogę wyegzekwować moje roszczenia względem firmy, która tak mi ułożyła kostkę ??
widzisz, i tu jest pies pogrzebany. oczekujesz od firmy która nawet za drugim razem nie potrafi poprawić błedu zeby zrobiła to za pierwszym razem na medal. Masz fakture? masz gwarancję. Idz sie sądzić co na pewno potrwa a do czasu wyroku wszystkie koszty bedziesz musiał ponosić Ty. Jako wykonawca, dam sobie uciąć głowe, ze w poszukiwaniu wykonawcy kierowałes sie głównie ceną. Przecież skoro masz solidnych fachowców w okolicy mogłeś ich wziąć w ciemno skoro z tej solidnosci słyną. Woda na kostce stac nie może tak jak i nie moga byc krzywe sciany albo niezgadzające sie fugi w łazience. Ale ci solidni byli za drodzy a partacze stosują dumpingowe ceny byle tylko dorwac zlecenie. Wykonawca jedzie, robi pomiar potem wieczorami pisze ofertę a i tak bierzesz sobie kogos co ci zrobi to za tysiąc mniej 8) . A potem sa takie telefony: http://w838.wrzuta.pl/audio/5xoNTEd7zHT/fffff5d4
pozdrawiam wszystkich którzy wystawiaja oferty na get up i szukajfachowca pl :)
Nie nie kierowałem się ceną - wszyscy mieli podobne ceny kierowałem się czasem wykonania. Zależało mi żeby to zostało zrobione jak najszybciej gdyż wnoszenie kilogramów piasku na butach do świerzo wybudowanego domku strasznie mi przeszkadzało.

Mam gwarancję owszem na piśmie :)



sSiwy12 - 05-12-2009 16:00

W poniedziałek Panowie przychodzą naprawiać :).

Może ktoś podpowie na co powinienem zwrócić uwagę żeby już ich nie wypuścić bez porządnej naprawy ??
Nie zrozum mnie źle, ale teraz skoro wiadomo to, co najistotniejsze w tej sprawie, przydała by się pomoc "techniczna", tych których obrażałeś.

Moja porada sprowadzi się do tego, abyś zagroził wykonawcy, że wezwiesz rzeczoznawcę, aby określił czy "dzieło" jest wykonane zgodnie z projektem.

Niestety nie posiadam wiedzy technicznej w tym zakresie i nie podpowiem jak to praktycznie sprawdzić.



mikolayi - 07-12-2009 09:10
w projekcie, który posiadasz zapewne podane były rzędne. Trzebaby sprawdzić czy teraz są zgodne z projektem a po wykonaniu ponowić pomiar (w zasadzie na etapie osadzania krawężników (oporników) powinno być już wszystko jasne. Wyrywkowo jeszcze zeby sprawdzić projektanta trzebaby policzyc spadki podłużne i poprzeczne przyjęte w projekcie.
Nie wiem jaką konstrukcję przyjał projektant - przy rozbiórce sprawdzić co jest pod kostką i czy był otozgodne z projektem

w zasadzie powiem tak - jeśli miałeś badania geo napisz jak wygladały przekroje. Napisz też proszę jakie warstwy konstrukcji po kolei przyjął projektant
pierwsze dwie jak rozumiem to kostka i podsypka cementowo-pisakowa. A co projektant przyjał pod spodem ?



M@riusz_Radom - 07-12-2009 10:34

Jako wykonawca, dam sobie uciąć głowe, ze w poszukiwaniu wykonawcy kierowałes sie głównie ceną Kolejny nawiedzony. A co to ma kur,ka do rzeczy ? Jak idę kupić fotel to muszę kupić najdroższy bo przecież jak będzie z tańszym problem to będzie to moja wina. Jak kupować kondomy to tylko te najdroższe, bo jak strzeli w trakcie to będzie moja wina - chciałem przyoszczędzić. Jak buduję dom to muszę brać tych samych ekstra drogich "fachowców" bo jak wezmę tańszą ekipę to każda niedoróbka będzie skutkiem tego, że chciałem odrobinę zaoszczędzić. I tak można w nieskończoność ..

A wiesz jak jest na prawdę ? Mnie gówno obchodzi kto ile za co ma czy miał zapłacić, biorę tę ekipę, która wzbudzi moje zaufanie i jej oferta mieści się w założonym przeze mnie budżecie. Mało tego, po wielokroć na własnej skórze miałem okazję przekonać się, że najwyższa cena NIE jest wyznacznikiem wysokiej jakości prac - każdy potrafi spierdolić robotę. A najczęściej niestety przy okazji wychodzi, że to ten nie najdroższy najbardziej poczuwa się do obowiązku poprawienia swojego dzieła. Ten najdroższy w kilku przypadkach nie dopuszczał do siebie informacji, że coś może być nie tak - bo przecież on działa na rynku tyle lat i ma dużą renomę - to klient jest posrany, że ma czelność reklamować elewację, która w świetle dziennym ma widoczne przełamania kolorów bo ktoś postanowił zrobić sobie przerwę w trakcie pracy nad elewacją frontową.

Dlatego też "wykonawco" miej świadomość, że twój punkt widzenia nie zawsze oddaje istotę problemu a cena usługi nie stanowi o jej jakości wykonania. Jak się ktoś podejmuje jakiejś pracy to ma ją wykonać dobrze - choćby miał za to otrzymać 1 PLN - jak tego nie zrobi to go zniszczę w sądach. I bez znaczenia będzie ile za tę pracę miałem zapłacić ..



siggi&alka - 07-12-2009 20:33
Jedno wiemy na bank. Troche chamowaty jestes ale to sie podobno wynosi z domu :)
Druga sprawa to fakt, ze wyjątek potwierdza regułę.
8)



stukpuk - 07-12-2009 21:03
Fiu, fiu dawno takiej ciekawej dyskusji nie było :o :o
A niech mi ktoś daggulkę ruszy 8) 8) 8) Piersią bronić przyjdzie 8) 8)



M@riusz_Radom - 08-12-2009 08:27

Jedno wiemy na bank. Troche chamowaty jestes ale to sie podobno wynosi z domu :)
Druga sprawa to fakt, ze wyjątek potwierdza regułę.
8)
Zabolało szanownego fachowca ? :) Chcesz się publicznie pokopać ? Jeśli tak to nie ma sprawy, wieczorkiem będę miał więcej wolnego czasu to możemy powalczyć na argumenty, zobaczymy kto ma ich więcej.

PS: Jestem cham pierwszej wody, ale dzięki temu potrafię zarobić na życie bez włażenia w pupę gadkami o wysokiej jakości usług i idącej w ślad za tym wysokiej cenie usługi :) I zaradność też wyniosłem z domu ..



hardy50 - 08-12-2009 09:09
to nie wina trawnika - woda stoi także na środku. Błędem wydaje się słabo przepuszczalne podłoże. Ja też mam kostkę ale pod nią jest warstwa 30 centymetrów grubego tłucznia, kliniec i dopiero żwirek (razem z 40 cm). Wszystko właściwie i wielokrotnie zagęszczone. Poza tym nie bez znaczenia jest odpowiednie nachylenie podjazdu z ewentualnym montażem kratek odprowadzających nadmiar wody.



daggulka - 08-12-2009 09:22

Fiu, fiu dawno takiej ciekawej dyskusji nie było :o :o
A niech mi ktoś daggulkę ruszy 8) 8) 8) Piersią bronić przyjdzie 8) 8)
Stuk .... ja się sama potrafię bronić :wink: ...ale barrrrdzo mi miło, że ktoś się o mnie zatroszczył :oops: :roll: :lol:

Co do chamstwa .... kilku na forum tak ma , że nie owija w sreberka .... ale dla mnie gorsze fałszywe wazelinowanie niż chamsko powiedziana prawda :roll:



kasilas - 08-12-2009 10:29
Witam ponownie :)

Byli wczoraj "fachmani" rozebrali dużą część kostki, wymieszali żwirek z cementem, ułożyli rurki i sznureczki, ubili ten cemento-żwirek, ułożyli kostkę, i pojeździli troszkę po kostce zagęszczarką. Jest równo zobaczymy jak będzie w dłuższym okresie.

Wydaje mi się, że wcześniej w tym miejscu gdzie były największe jeziorka był niemal sam piasek i to mogło spowodować że gdzieś został wypłukany przez co powstały zagłębienia.

Jeśli chodzi o sam grunt to jest bardzo przepuszczalny (żwirek, żadnej gliny czy czegoś takiego). Jeziorka tworzyły się gdy opady deszczu były regularne przez dłuższy okres czasu. Wydaje mi się, że wtedy ziemia nasycona wodą nie odbierała już jej nadmiaru i ze względu na dołki tworzyły się na nich jeziorka. Teraz jest równo i jest spadek - zobaczymy co czas pokaże.



mikolayi - 08-12-2009 11:00
rozjedzie się znowu
podbudowa jest do dupy



M@riusz_Radom - 08-12-2009 12:37

ale dla mnie gorsze fałszywe wazelinowanie niż chamsko powiedziana prawda :roll: Daga, tu sposób przekazania informacji jest kluczowy. Jak co poniektórym nie przekażesz informacji krótko i w żołnierskich słowach to potem zrobią robotę po swojemu i odpowiedzą, że się nie zrozumieliście ;) I to dotyczy każdej dziedziny życia, nie tylko budowlanki.

A chamstwem w tym wszystkim jest to, że zarzuca się człowiekowi, że nie wybrał najdroższej oferty. A o tym, że wykonawca jest odpowiedzialny za swoją pracę, nawet jeśli zadeklarował się ją wywiązać za 1 PLN, ani słowa ;) Stąd moja, być może rzucona zbyt drastycznie, opinia w sprawie "wykonawcy" który feruje wyroki na podstawie wysokości zapłaconego rachunku ;)



janekbo - 08-12-2009 18:36
Weż se to wylewką samopoziomującą zalej będziesz miał równo,
albo pozaznaczaj doły wydłub kostkę podsyp piachu i poukładaj jak było. Potem wypożycz zagęszczarke 160kg z elastomerem i jeździj aż będzie dobrze.

Koszt to 150zł za maszynę plus piasek...

A wykonawcy zapłać za robotę jak umówione 25zł / m2 i odejmij zniszczoną kostkę i to co masz poprawiać bo jak widać g... się zna na robocie.

A następnym razem pamiętaj, że cement zmieszany z piaskiem podsypany pod kostkę na lekki ruch to jest oznaka partactwa. Podstawa to dobra podbudowa 20-40cm porządnego tłucznia - to walisz skoczkiem, na to podsypka z piachu 10-15cm - to ubijasz 100kg maszyną dalej 3-5cm właściwego piachu (uwzględnij, że 1-2 cm siądzie i na to kosteczka. Na to piaseczek przesiany, miotełka - ubijanie z elastomerem, znowu piaseczek i miotełka - znowu ubijanie z elastomerem - i na koniec sypiesz jeszcze raz piaseczek, miotełka i zostawiasz na miesiąc...
Najłatwiejszy do układania jest nostalit - więc jak ktoś to spartaczył to nie ma pojęcia co robii.



siggi&alka - 08-12-2009 20:53
siema,
nie powiedziałem, ze trzeba było wziąć najdroższą ofertę tylko "fachowców cenionych w okolicy". Dygresja z iloscią kasy za wycenioną robote tyczy mojego konkretnego przypadku. Klient z płaczem dzwoni i prosi zebym przyjechał dokończyc po innym który był tańszy (no bo chyba nie droższy). Masz/macie rację, że powinno byc tak, ze cena rózna ale jakość usługi ta sama. Tak nie jest bo podejscie wykonawców do zlecenia jest rózne, stopień ich wyszkolenia jak i narzędzia mniej lub bardziej profesjonalne.
Podajesz przykład krzesła i sam wpadasz w swoje sidła. Kanapa z IKEA która straci fason zanim skończysz ogladać serie dr. Housa czy KLER, który kosztuje nerkę ale wiesz za co płacisz. Podkoszulek z bazaru czy z markowego sklepu? Ja mam tylko jeden garnitur i 2 koszule ale za to hugo boss. Takie podejscie reprezentuje i nie ma takich argumentów, którymi mógłbys mnie przekonać



yarpenowski - 08-12-2009 21:29

Nie nie kierowałem się ceną - wszyscy mieli podobne ceny kierowałem się czasem wykonania. Ku przestrodze przypomnę trójkąt ograniczeń - pojęcie z metodyki zarządzania projektami.
Trzy składniki mające na siebie wzajemny wpływ - cena, jakość, czas.

Skoro cena była podobna, czas krótszy - to i jakość musiała być gorsza.

W chwilach wolnych dla poszerzenia wiedzy - http://pmanager.pl/index.php?option=...d=62&Itemid=65



kasilas - 08-12-2009 22:18

siema,
nie powiedziałem, ze trzeba było wziąć najdroższą ofertę tylko "fachowców cenionych w okolicy". Dygresja z iloscią kasy za wycenioną robote tyczy mojego konkretnego przypadku. Klient z płaczem dzwoni i prosi zebym przyjechał dokończyc po innym który był tańszy (no bo chyba nie droższy). Masz/macie rację, że powinno byc tak, ze cena rózna ale jakość usługi ta sama. Tak nie jest bo podejscie wykonawców do zlecenia jest rózne, stopień ich wyszkolenia jak i narzędzia mniej lub bardziej profesjonalne.
Podajesz przykład krzesła i sam wpadasz w swoje sidła. Kanapa z IKEA która straci fason zanim skończysz ogladać serie dr. Housa czy KLER, który kosztuje nerkę ale wiesz za co płacisz. Podkoszulek z bazaru czy z markowego sklepu? Ja mam tylko jeden garnitur i 2 koszule ale za to hugo boss. Takie podejscie reprezentuje i nie ma takich argumentów, którymi mógłbys mnie przekonać

No nie nie masz racji i wogóle nie na temat cały czas piszesz.

Nie brałem w ciemno tylko brałem z polecenia ekipy, która robiła u mnie: elewację, gładzie, tynki, poddasze, malowanie !!!.
Wszystko robili na cacy i w porównaniu z konkurencją nieco taniej !!!!

A żeby jeszcze to ubarwić wziąłem ich z ŁAPANKI (z gazety toruńskiej, która nazywa się "NOWOŚCI" !!!!!!!! (poprzednia ekipa mi nawaliła i mimo tego że miałem wszystko poustawiane odmówili przyjścia tłumacząc to że pracownicy wyjechali do anglii) !!!!!!!!

PODSUMOWANIE !!!!!: byli poleceni, cena w miarę normalna, czas oczekiwania 3 MIESIĄCE - WIĘC NIE PISZ JUŻ BAJDURZEŃ O TYCH RELACJACH CENA - JAKOŚĆ. KOLEGA nieco WYŻEJ dość rzeczowo to opisał !!!